Co tam u was bo u mnie bardzo gorąco. Dziś na wf-ie ja i dziewczyny z klasy grałyśmy w nogę na boisku.
Ja stałam na bramce. Przepuściłam dwie piłki a było piętnaście akcji. Po meczu byłyśmy padnięte i wpadłyśmy na pomysł żeby pani otworzyła nam prysznic. Pni po długim zastanowieniu otworzyła. Wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i krzyczeć. Był jeden problem a mianowicie nie miałyśmy ręczników, a że na następnej lekcji miałyśmy znowu wf to połowę lekcji spędziłyśmy pod prysznicami. Ale jak już mówiłam nie miałyśmy ręczników więc dziewczyny weszły pod prysznic w koszulkach i spodenkach od wf-u. Ta lekcja była ostatnia więc cała grupka mokrych dziewczyn wracała do domu. Pozdrawiam i do następnego.

